Dzisiaj jest piątek, 15 grudzień 2017r.

    Kup Pan pick-up. Odlicz Pan Vat.

    W 2013 roku obowiązują ciągle ograniczenia dotyczące możliwości odliczenia podatku VAT przy zakupie samochodu osobowego lub osobowo-ciężarowego dla firm. Dlatego ciągle najprostszym rozwiązaniem dla małych i średnich przedsiębiorców jest zakup samochodu typu pick-up. Dzięki otwartej przestrzeni ładunkowej spełniają one wymogi ustawy i umożliwiają odliczenie całego podatku VAT jak i podatku od paliwa. Co ważne, dzięki temu, że jest to samochód ciężarowy możemy (jeśli tylko nie prowadzimy firmy transportowej) skorzystać z tzw. „jednorazowej amortyzacji”. Czyli jeśli kupimy taki samochód za gotówkę, w kredycie lub leasingu finansowym możemy zarówno być „do przodu” z VAT-em jak i zafundować sobie kilkadziesiąt tys. kosztów.

    Czemu więc mimo tych wszystkich zalet rynek pick-up'ów staną? Po zlikwidowaniu samochodów osobowych z kratką, mogliśmy zaobserwować wysyp tych samochodów na naszych ulicach. Dziś nie widać za dużo nowych modeli, a i salony samochodowe nie mają oblężenia przedsiębiorców. Podstawowym powodem tego zastoju jest opinia o nieprzydatności takich samochodów w codziennej eksploatacji. Wynika to z zastosowania w większości tych samochodów sztywnego, resorowego zawieszenia osi tylnej. Oczywistym powodem takiego rozwiązania jest konieczność zachowania walorów użytkowych takich samochodów czyli ładowności. W Ford Ranger wynosi ona np. 1150 kg. To więcej niż niektóre samochody dostawcze. Wyjątkiem jest tu nowy, bo oferowany od 2012 roku, model Ssangounga – Actyon Sport. Ten samochód ma wielowahaczowe zawieszenie osi tylnej. Dzięki temu zachowuje się w miarę jak SUV. Odbija się to na ładowności, która wynosi około 750 kg, ale chyba tym razem nie o ładowność chodzi. Jeśli mamy ładowność poniżej 750 kg możemy też liczyć na niższe stawki ubezpieczeniowe. Po prostu, część firm w tym np. PZU S.A. ma niżesz stawki dla samochodów ciężarowych o ładowności poniżej tej granicy, a  o około 20 % więcej zapłacimy jeśli będzie o choćby 751 kg.

    Pomijając bardzo istotny rodzaj zawieszenia pamiętać musimy, że samochody te mają standardowo napędzaną tylną oś.  Napęd przedni (nie zawsze w wyposażeniu) jest tylko dołączany. Prowadzenie więc jest inne niż większości samochodów osobowych. Można powiedzieć, że samochód taki potrzebuje rasowego kierowcy. Jednak nawet duże umiejętności mogą nie pomóc jak wychodząc setką z zakrętu trafimy na piasek na drodze. Nie chcąc w takiej sytuacji wylądować w rowie warto postarać się o samochód z ESP. Choć to system, który niektórzy wyłączają dla większej frajdy z jazdy w poślizgu to w twardo zawieszonym pick-up'ie może nas uratować przed wylądowaniem na dachu.

    Tak więc decydując się na oszczędności podatkowe wybrać musimy albo prawie SUV-a czyli Ssangyong'a Actyon Sport lub innego pick-up'a byle z ESP. Porada to nie dotyczy twardzieli, którzy będą naprawdę wykorzystywać właściwości użytkowe tego samochodu i nie pojadą niem z rodziną na wakacje.

    Co więc możemy znaleźć na początku 2013 roku w salonach? O spadku popularności świadczyć może fakt że jak się uprzemy to znajdziemy nowe auta nawet z 2011 roku. Dotyczy to jednak słabo wyposażonych Mitsubishi L200. Mamy je jednak nawet za 69 tys. zł netto. W podobnej cenie znajdziemy Forda Rangera, ale już z 2012 roku. Jeśli nie chcemy przekraczać progu 70 tys. musimy poszukać w innych markach samochodów demo. Znajdziemy pojedyncze sztuki Ssangong'a Actyon, ale niestety bez ESP.  W innych modelach p. Nissan Navara czy Isuzu D-Max musimy wysupłać 80 tys. zł. Pomijam tu Toyote Hi-Lux czy VW Amarok'a  bo cena zaczynająca się od min 100 tys. netto jest właściwie niczym nie uzasadniona. Wracając do dobrych wyprzedaży 2012 raz jeszcze polecę Ssangong'a. Za 90 tys. z małym haczykiem kupimy samochód wyposażony nie tylko w ESP, czy skórzaną tapicerkę, ale i 6-stopniową skrzynię automatyczną. Tak więc będzie to jak reklamuje Ssangyong – komfort SUV-a z użytecznością pick-up'a (szczególnie podatkową). Pamiętajmy, że jeśli chcemy trochę więcej mocy czy litrów pod maską możemy kupić Forda Ranger Wildtrack z 3.2 TDCi pod maską. Trzeba się liczyć, że ten wyposażony już w ESP nowy model Forda to nawet 130 tys. zł do wydania.

    Podsumowując. Jeśli chcemy kupić samochód użytkowy możemy spokojnie wybierać pomiędzy L200, Navarą czy Rangerem (pamiętajmy o ESP!). Jeśli chcemy jeździć głównie cywilnie zwróćmy uwagę na zaskakująco dobrze prowadzącego się Actyon'a.

    Marcin Szymański 

    Ps. Jak ktoś chce zobaczyć jeszcze jedną odsłonę Ssangyonga Actyona niech wpisze w wyszukiwarce:  AppStore lub Android Markecie  właśnie „Ssanguong Actyon” - to co oferuje ta aplikacja zaskoczą każdego. Samochód zresztą też :-).

    Więcej o: Ssangyong Actyon Sport 2012 - cennik, wyposażenie, modele, dane techniczne.

    WYGODA

    Wszelkie

    formalności

    załatwiamy

    za Ciebie.

    CZAS

    Porównujemy

    i dopasowujemy ofertę

    z kilkunastu instytucji

    finansowych.

    PIENIĄDZE

    Wynegocjowaliśmy

    dla Ciebie

    najlepsze

    oferty finansowe.

    GWARANCJA

    Zapewniamy

    fachową obsługę

    i świetna ofertę.

    Co wyróżnia net4car od konkurencji?
    Gdzie jest haczyk?

    W zalewie reklam i ofert finansowych trudno wybrać tą najlepszą. Trudno też ocenić czy mamy do czynienia z profesjonalnym doradcą i otrzymamy ofertę dobraną do naszych potrzeb, czy tylko z pośrednikiem, który roześle nasze zapytanie po „wszystkich”? Sposób działania net4car jest pod tym względem wyjątkowy. Nie oferujemy jak wiele „podobnych” portali wszystkich produktów finansowych...

    Czytaj więcej...
    • Strona korzysta z plików cookies zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki dla plików cookies w Twojej przeglądarce.(Kliknij na dymek, aby zamknąć)