Dzisiaj jest poniedziałek, 12 listopad 2018r.

    Nie taki OWUL straszny. Jak czytać warunki umowy leasingowej.

    Przy podpisywaniu umowy zazwyczaj w ostatniej chwili dostajemy też do podpisania OWUL czyli Ogólne Warunki Umowy Leasingowe, które musimy zaakceptować aby zawrzeć umowę. Często klauzula o zgodzie na warunki OWUL'u jest już w samej umowie i Leasingodawca nie potrzebuje naszego podpisu na tym dokumencie.

    Tak więc czy warto czytać OWUL? Jeśli juz podjęliśmy decyzję o leasingu samochodu w danej firmie to chyba nie. To często kilka stron drobnym maczkiem, które generalnie nie wnoszą żadnych rewelacji (choć zdarzają się kwiatki, ale o tym później). Jeśli bierzemy w leasing jeden przedmiot to raczej ni liczmy że Leasingodawca będzie skłonny negocjować z nami warunki OWUL'u. Skoro wiec nie mamy na to wpływu to po co sobie zaprzątać tym głowę? Co innego jeśli mamy np. dwie porównywalne, przynajmniej na pierwszy rzut oka oferty leasingowe i nie wiemy, którą wybrać. Tu lektura warunków umowy leasingowej może nam dać wskazówki co lepszego dla nas wyboru.

    Dla dociekliwych i niezdecydowanych wyjaśnię po krótce na co zwrócić uwagę. Kolejność opisów odpowiada zwyczajowej konstrukcji OWUL'u.

    PRZEDMIOT LEASINGU

    Tu zazwyczaj Leasingodawca „zwala” na nas odpowiedzialność za wybór przedmiotu i dostawcy. Podkreśla, ze jest właścicielem przedmiotu leasingu, ale już sprawy rękojmi i reklamacji załatwiać ma Leasingobiorca. W sumie powyższe jest zrozumiałe. Należy jednak pamiętać, że jeśli np. samochód będzie się uporczywie psuł...a więc nadawał do wymiany w ramach gwarancji to na to będzie się musiał zgodzić właściciel. Co jeśli właściciel jest powiązany z producentem (leasingi producenckie). Może się okazać, że każe nam dalej naprawiać samochód...

    ODBIÓR PRZEDMIOTU LEASINGU

    Tu oczywiście w razie czego wszystkiemu jest winien Leasingobiorca, czyli że odbiera świadomie przedmiot od Zbywcy (dostawcy przedmiotu leasingu) i zna jego stan techniczny itd. To też w sumie oczywiste. Raczej nie możemy żądać od Leasingodawcy by sprawdzał za nas przedmiot leasingu. Zdarza się to czasami przy bardziej skomplikowanych urządzeniach, ale to i tak nie zwalnia nas z obowiązku dbania o swój interes i odebrania takiego przedmiotu jaki zamierzaliśmy leasingować. Nie koniecznie mówię tu o zamierzonych działaniach zbywcy, który chce nas oszukać, ale zawsze zdarzają się pomyłki i warto sprawdzić przy odbiorze czy wszystko jest oki. Dodatkowo w tym paragrafie Leasingodawca zastrzega sobie prawo do roszczeń finansowanych nawet jeśli nie odbierzemy przedmiotu leasingu. To chyba też oczywiste bo po co Leasingodawcy kolejny samochód ;-)? Czy agregat tynkarski?
    Warto zwrócić uwagę na tą część umowy. Często jest tam zapis mówiący, że dopiero od zapłaty za przedmiot leasingu, a czasami dopiero od odbioru zaczynają liczyć się czynsze miesięczne. W jednej z firm jeśli leasing zapłaci za np. samochód do 15go danego miesiąca to pierwszą ratę będziemy mieli już na w tym miesiącu. Jeśli po 15stym to dopiero w następnym miesiącu.

    O UŻYWANIU PRZEDMIOTU LEASINGU.

    Cała litania co nam wolno... a właściwie jakie mamy obowiązki i czego nam nie wolno. Oprócz standardowych formułek zdarzają się kwiatki w postaci ograniczeń dotyczących np. rocznego przebiegu samochodu w okresie leasingu. Choć zapisy te wyglądają dość nieciekawie to trzeba pamiętać, że zazwyczaj kary związane z przekroczeniem tych limitów spotkać nas mogą tylko gdy nie wykupimy samochodu z leasingu. Pojawia się pytanie skąd Leasingodawca będzie wiedział co mamy na liczniku. Po pierwsze to przy odnawianiu ubezpieczenia (zazwyczaj za pośrednictwem leasingodawcy) podajemy aktualny przebieg, a więc pojawia się to w papierach. Po drugie w każdym OWULu jest zastrzeżenie, że leasingodawca może w każdej chwili poprosić oświadczenie o przebiegu. Tak więc jeśli zamierzamy spłacać leasing i wykupić przedmiot po leasingu to jednak takie zapisy nas nie powinny zniechęcać do podpisania umowy.
    Kolejnym zapisem, który pojawia się na tym etapie OWULu to zapisy o zakazie odpłatnego użyczania przedmiotu leasingu innym podmiotom bez zgody leasingodawcy. Nie chodzi tu o incydentalne użyczenie przedmiotu, ale jest to zabezpieczenie przed np. wykorzystywaniem samochód w wypożyczalni. Leasingodawca dba tu o swoje bezpieczeństwo ponieważ samochód taki musi być dodatkowo ubezpieczony. Czyli nie że nie można, ale trzeba dostać zgodę na pismie i w przedstawionym przypadku doubezpieczyć. Tu także pojawiają się często zapisy o UBEZPIECZNIU. Taka mała podpowiedź. Jeśli ubezpieczamy przedmiot sami to pamiętajmy o odpowiednio wczesnym wznawianiu ubezpieczenia i przekazywaniu tego leasingodawcy. W przeciwnym wypadku możemy zostać zaskoczeni fakturą za ubezpieczenie.

    WYNAGRODZENIE

    I tu zazwyczaj jest najważniejsza część OWULu. Tutaj oprócz standardowych regułek dotyczących na przykład terminowości opłat pojawia się kilka ważnych zapisów, które dają różny obraz podejścia leasingodawcy do oczekiwanego wynagrodzenia.
    Jeśli mamy leasing indeksowany kursem waluty warto sprawdzić tu jak rozliczna jest umowa. Na speadzie może leasingodawca zarobić dużo więc. Warto porównać te wskaźniki w różnych firmach.
    Pojawia się tez tutaj magiczne słówko WIBOR. Zazwyczaj jest to WIBOR 1M, czyli taki który podlega stosunkowo dużym wahaniom. Rzadziej 3M, nieznacznie stabilniejszy. Niestety ciężko tu coś podpowiedzieć. Faktycznie 3M WIBOR ulega mniejszym zmianom. Biorąc pod uwagę większą skłonność do podnoszenia rat leasingowych ze wzrostem WIBORU niż ich obniżanie ze spadkiem WIBOR 3M może okazać się korzystniejszym rozwiązaniem. Zapisy co do zmian rat w związku ze zmianą WIBORU są raczej zawsze nieczytelne i pozostawiające dużo swobody Leasingodawcy. Jeśli spotkamy się z dokładnym określeniem co i kiedy się zmienia to oznacza, że leasingodawca postępuje uczciwie. Osobiście uważam, że im firma ma większą renomę i opinię taniej to tym bardziej w tym miejscu próbuje sobie zrekompensować „taniość” oferty. Warto dopytać przedstawiciela firmy leasingowej jak to jest liczone. Jedna z bardzo znanych firm jest zanan u swoich klientów wręcz z 13-ej faktury – korekcie ze względu właśnie na zmiany WIBORU w ciągu roku.

    Co jeszcze. No oczywiście tabela opłat i prowizji. Nie jest to załącznik do umowy i trzeba się naszukać zazwyczaj aby znaleźć co ile kosztuje. Jeśli nie zamierzamy prosić co miesiąc o opinię o spłacie leasingu czy co chwilę być łapanym przez fotoradar to nie powinna ta tabela ważyć o naszym wyborze. Skąd ten fotoradar? Pod enigmatycznym określeniem: udzielenie informacji osobom trzecim o leasingobiorcy kryje się min podanie danych leasingobiorcy policji czy straży miejskiej. Możemy więc spodziewać się, ze oprócz mandatu dostaniemy fakturę za podanie danych. Ot współpraca w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego.

    O tym kiedy i jak wykupimy przedmiot leasingu, a kiedy mogą nam go zabrać w drugiej części opisu OWUL leasingowego.


    Marcin z Net4Car

    WYGODA

    Wszelkie

    formalności

    załatwiamy

    za Ciebie.

    CZAS

    Porównujemy

    i dopasowujemy ofertę

    z kilkunastu instytucji

    finansowych.

    PIENIĄDZE

    Wynegocjowaliśmy

    dla Ciebie

    najlepsze

    oferty finansowe.

    GWARANCJA

    Zapewniamy

    fachową obsługę

    i świetna ofertę.

    Co wyróżnia net4car od konkurencji?
    Gdzie jest haczyk?

    W zalewie reklam i ofert finansowych trudno wybrać tą najlepszą. Trudno też ocenić czy mamy do czynienia z profesjonalnym doradcą i otrzymamy ofertę dobraną do naszych potrzeb, czy tylko z pośrednikiem, który roześle nasze zapytanie po „wszystkich”? Sposób działania net4car jest pod tym względem wyjątkowy. Nie oferujemy jak wiele „podobnych” portali wszystkich produktów finansowych...

    Czytaj więcej...
    • Strona korzysta z plików cookies zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki dla plików cookies w Twojej przeglądarce.(Kliknij na dymek, aby zamknąć)